czwartek, 18 grudnia 2014

Krasnalowe Jasełka.


Pierwszy występ mojego małego-dużego Krasnala.
Pomagałam Mu się przygotować do śpiewania kolęd, chociaż niechętny był.
Przeżywałam bardziej niż powinnam.
A gdy zobaczyłam, jak pięknie tańczy Jezioro Łabędzie w wersji gwiazdek w oczach pokazały się łzy.
W domu kolęd śpiewać nie chciał, na występie zaśpiewał bardzo głośno. Jego głos wypływał z szumu głosów dzieci.
I ten Jego spokój, opanowanie. Patrzyłam i oczom własnym nie wierzyłam! Gdzie moje dziecko? Gdzie mój wulkan energii, który poleceń nie rozumie i pędzi przed siebie niczym tornado?
Tak grzecznie stał, tak pięknie pokazywał, grał kolędę. Nie płakał, do mamy nie chciał.
Taki poważny ciągle i skupiony na swoich zadaniach.
Moje serce rosło z każdym spojrzeniem na Niego.
Pięknie wypadł na swoim pierwszym przedstawieniu!








Brak komentarzy:

Prześlij komentarz