sobota, 23 lipca 2016

Więcej nas za jakiś czas.

Jak to jest starać się o dziecko?
Nie wiem, ale będę miała okazję się przekonać. Decyzja zapadła jakieś dwa miesiące temu, ale nic konkretnego, oczywistego, klarownego nie ustaliliśmy. Rozmowa była bardziej w formie żartu. Jednak po niej zaczęliśmy być ze sobą do końca. To już drugi miesiąc. Nie mamy wielkiego parcia na powiększenie rodziny. Nie musi to być już teraz, w tym miesiącu, natychmiast. Jak się uda, będzie wspaniale. Już od dłuższego czasu chodzą za mną wyobrażenia jakby to było, gdyby drugie było. ;)
Jest pełno obaw, ale Konrad mówi "nie przejmuj się na zapas". Wiem, że dalibyśmy sobie radę. Szkoda mi tylko pracy i pani Bożenki, bo wiem, że po macierzyńskim nie miałabym dokąd wracać. Ale może to byłaby okazja do rozwinięcia się w kwestii fotografowania? Miałabym wreszcie czas, miałabym modela/modelkę do sesji noworodkowych.
Mimo wszystko milion pytań i myśli w głowie.
Wpaść jest zdecydowanie łatwiej niż zaplanować. ;)
W poniedziałek idę zapisać się do ginekologa na kontrolę i zaczynam łykać kwas foliowy.

Ciągle nie mogę uwierzyć, że to dzieje się naprawdę... Do wszystkiego jednak naprawdę trzeba dorosnąć. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz