niedziela, 10 stycznia 2016

Wracamy do rzeczywistości.

Po kajetanowej ospie zostały nieliczne strupki i plamy gencjany, PM wrócił dziś do pracy po tygodniu wolnego, a ja znów jestem panią domu odpowiedzialną za to, aby wszystko miało ręce i nogi. Kajetan jutro idzie do przedszkola.
Ciężko się będzie przestawić.


Mamy jutro kolędę. Wszystko naszykowane.
Zaczęłam chodzić do kościoła, dziś poszłam do spowiedzi. Czuję spokój.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz